Sevilla zostawia otwarte drzwi dla Mercado po poważnej kontuzji

Sevilla nadal bierze pod uwagę transfer Patrika Mercado, choć poważna kontuzja kolana całkowicie zmieniła warunki operacji. Klub osiągnął wstępne porozumienie z zawodnikiem Independiente del Valle jeszcze przed zerwaniem przez niego więzadła krzyżowego.
Dyrektor sportowy José Ignacio Navarro przyznał, że drzwi pozostają otwarte, ale nie wskazał terminu ani nie zagwarantował finalizacji. Według „AS” realizacja ruchu zależy od spełnienia poufnych warunków uzgodnionych wokół sytuacji zdrowotnej piłkarza.
Kontuzja zmieniła harmonogram całej operacji
Przed urazem Sevilla widziała w Ekwadorczyku jednego z kandydatów do wzmocnienia środka pola. Zerwanie ACL oznacza jednak długą rehabilitację i utrudnia określenie momentu, w którym zawodnik będzie gotowy do regularnych treningów oraz gry.
Navarro nie ujawnił szczegółów zapisów, od których zależy dalszy los transferu. Klub chce zachować możliwość powrotu do tematu, a jednocześnie nie deklaruje ruchu przed oceną kolejnych etapów leczenia. Na tym etapie nie ma też podstaw, by mówić o definitywnym anulowaniu wcześniejszych ustaleń.
Sevilla musi łączyć plan transferowy z ryzykiem medycznym
Hiszpański klub potrzebuje nowych pomocników, ale równolegle planuje liczne odejścia i musi rozsądnie zarządzać miejscami w kadrze. W przypadku Mercado potencjał sportowy zderza się z trudnym do precyzyjnego oszacowania terminem powrotu.
Najbliższe miesiące powinny przynieść więcej danych o rehabilitacji zawodnika. Dopiero wtedy Sevilla będzie mogła ocenić, czy wcześniej wypracowane porozumienie da się przełożyć na finalną umowę i w jakim momencie taki ruch miałby sportowy sens.
Mercado pozostaje zawodnikiem Independiente del Valle, więc Sevilla nie musi obecnie włączać go do bieżącego planu meczowego. Klub może śledzić kolejne etapy rehabilitacji i wrócić do decyzji, gdy prognozy medyczne staną się bardziej precyzyjne.
Sam fakt pozostawienia otwartych drzwi pokazuje, że wcześniejsza ocena sportowa pomocnika nie straciła znaczenia. Zmieniła się przede wszystkim skala ryzyka oraz czas, w którym Ekwadorczyk mógłby realnie pomóc zespołowi w La Lidze. Każdy kolejny etap leczenia będzie więc bezpośrednio wpływał na ostateczną decyzję kadrową i finansową Sevilli tego lata.



