
Monza może być blisko decyzji w sprawie nowego trenera. Gianluca Di Marzio podaje, że Ivan Jurić jest szykowany do objęcia zespołu, ale przed podpisem trzeba jeszcze domknąć jego sytuację kontraktową z Atalantą.
To właśnie ten etap trzyma sprawę przed formalnym finałem. Według Di Marzio rozwiązanie z Atalantą ma poprzedzić podpis z Monzą, a sama finalizacja może nastąpić dziś lub jutro. Klub zatem czeka na ostatni ruch, który otworzy drogę do nowego rozdziału.
Monza potrzebuje jasnego kierunku
Jurić to trener o wyrazistym profilu. Jego zespoły kojarzą się z intensywnością, wymaganiami fizycznymi i mocnym naciskiem na organizację. Dla Monzy taki wybór byłby sygnałem, że klub chce szybko nadać drużynie konkretną tożsamość.
W Serie A decyzje trenerskie często ustawiają całe lato. Od nazwiska szkoleniowca zależy profil transferów, rola części zawodników i sposób budowy przygotowań. Dlatego Monza nie może traktować tej sprawy jak formalności, nawet jeśli według Di Marzio jest już bardzo blisko celu.
Atalanta pozostaje ostatnim węzłem
Najważniejsze jest uporządkowanie relacji Juricia z Atalantą. Dopiero po tym Monza będzie mogła przejść do podpisu i przedstawienia nowego trenera. W źródle nie pojawia się długość potencjalnej umowy, więc na takie szczegóły trzeba poczekać.
Dla zawodników Monzy taka niepewność również ma znaczenie. Nowy trener oznacza nowe wymagania, inną hierarchię i świeży start dla części kadry. Im szybciej klub zamknie temat, tym łatwiej będzie uporządkować przygotowania.
Jeżeli sprawa rzeczywiście zamknie się w najbliższych godzinach, Monza zyska czas na spokojniejsze wejście w przygotowania. A Jurić dostanie projekt, w którym od początku będzie musiał zbudować energię, dyscyplinę i przekonanie, że zespół wie, dokąd zmierza.



