João Gomes opuścił obóz Wolves. Aston Villa czeka na badania

João Gomes ma być o krok od przenosin z Wolverhampton Wanderers do Aston Villi. Brazylijczyk opuścił obóz przygotowawczy Wolves, a kluby miały ustalić cenę na poziomie 35 mln funtów. Kolejnym punktem planu są badania medyczne zaplanowane na piątek.
Według talkSPORT strony porozumiały się po tym, jak upadł wcześniejszy kierunek związany z Atlético Madryt. Tamta operacja miała opiewać na około 39 mln funtów, ale ostatecznie nie została zamknięta. Aston Villa wykorzystała zmianę sytuacji i ruszyła po pomocnika sprawdzonego w angielskich realiach.
Villa reaguje po odejściu Tielemansa
Ruch po Gomesa jest powiązany z luką po Yourim Tielemansie, który przeniósł się do Manchesteru United. Zamiast szukać gracza wymagającego długiej adaptacji, Villa wybrała zawodnika z 114 występami w Premier League i 130 meczami dla Wolves we wszystkich rozgrywkach.
Brazylijczyk wnosi intensywność, odbiór i doświadczenie w grze pod presją. Te cechy były widoczne także w trudnym sezonie zakończonym spadkiem Wolverhampton. Dla Villi to szansa, by szybko odbudować środek pola, a dla Wolves okazja do dużej sprzedaży jednego z najbardziej wartościowych piłkarzy.
Badania są ostatnim opisanym krokiem
Wyjazd z obozu przy uzgodnionej kwocie pokazuje, jak zaawansowana jest operacja. Wyniku badań jednak jeszcze nie ma, a kluby nie opublikowały komunikatów potwierdzających transfer. Piątkowa wizyta ma otworzyć drogę do kolejnych formalności.
Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, Gomes nie będzie potrzebował wprowadzenia do tempa Premier League. Aston Villa chce zyskać gotowego ligowo pomocnika, który może od razu wejść do podstawowego składu i wypełnić przestrzeń pozostawioną przez Tielemansa.
Dla Wolves sprzedaż po spadku ma również wymiar organizacyjny. Klub traci gracza z dużą liczbą występów, ale otrzymuje środki potrzebne do przebudowy kadry. Villa z kolei płaci premię za ligową gotowość i ogranicza ryzyko związane z adaptacją do angielskiego tempa.
Gomes przychodziłby więc do zespołu z jasno określoną rolą, a nie jako długoterminowy projekt. Najpierw musi jednak przejść zaplanowany etap medyczny i doczekać się finalnych dokumentów. Dopóki to nie nastąpi, pozostaje zawodnikiem Wolves.



