Galatasaray rozmawia z otoczeniem Cana Uzuna. Frankfurt czeka

Galatasaray wykonało pierwszy konkretny ruch w stronę Cana Uzuna, ale na razie omija gabinety Eintrachtu Frankfurt. Według Sky przedstawiciele tureckiego klubu prowadzą bezpośrednie rozmowy z doradcami 20-latka. Między klubami nie rozpoczęły się jeszcze negocjacje.
Zainteresowanie mistrza Turcji ma być poważne, a sam Uzun jest otwarty na przeprowadzkę do Stambułu. Wśród kierunków, które bierze pod uwagę, znajduje się również Premier League. To daje otoczeniu zawodnika kilka możliwości, ale żadna nie weszła jeszcze w etap porozumienia z Eintrachtem.
Rozmowy z doradcami pozwalają Galatasaray sprawdzić oczekiwania piłkarza przed podjęciem kosztownej próby. Nie dają jednak prawa do negocjowania transferu bez zgody Frankfurtu. Dopiero formalny kontakt z Eintrachtem pokaże, czy turecki klub jest gotowy zmierzyć się z wysoką wyceną i długim kontraktem Uzuna.
Na razie wszystkie działania koncentrują się więc po stronie zawodnika, a nie przy stole obu klubów.
Najpierw rozmowy z agentami, później możliwa oferta
Galatasaray sprawdza warunki po stronie piłkarza i próbuje zbudować podstawy ewentualnego transferu. Ten etap nie oznacza, że Frankfurt otrzymał propozycję. Brak kontaktu klub-klub pozostaje kluczowy, bo Eintracht ma mocną pozycję negocjacyjną i nie musi spieszyć się ze sprzedażą.
Uzun jest związany kontraktem do 2029 roku. Według Sky dyrektor sportowy Markus Krösche może oczekiwać kwoty sięgającej 60 milionów euro. Taka wycena wyznacza bardzo wysoki próg wejścia dla Galatasaray i każdego angielskiego klubu, który zdecyduje się przejść od zainteresowania do formalnych rozmów.
Piętnaście goli buduje pozycję młodego ofensywnego gracza
W 59 występach dla Eintrachtu Uzun zdobył 15 bramek i zanotował dziewięć asyst. Te liczby, młody wiek oraz długi kontrakt pozwalają Frankfurtowi stawiać twarde warunki. Klub może rozważyć sprzedaż, lecz nie znajduje się w sytuacji, w której musi zaakceptować pierwszą propozycję.
Najbliższy ruch należy teraz do Galatasaray. Jeśli rozmowy z doradcami przyniosą wspólne stanowisko, turecki klub będzie musiał zwrócić się bezpośrednio do Eintrachtu. Dopiero wtedy okaże się, czy kwota do 60 milionów euro jest realnym żądaniem, czy punktem otwierającym właściwe negocjacje.



