Mistrzostwa ŚwiataNewsy

Declan Rice ma zdążyć na półfinał. Anglia czeka na lidera

Declan Rice ma wygrać wyścig z czasem i być gotowy na półfinał mistrzostw świata z Argentyną. Pomocnik Anglii dochodzi do siebie po chorobie, przez którą spędził większość trzech poprzednich dni w łóżku. Według informacji Guardiana jego stan wyraźnie się poprawił i zawodnik powinien rozpocząć spotkanie w Atlancie.

Niepokój pojawił się po ćwierćfinale z Norwegią, kiedy Rice został zmieniony już w przerwie. Thomas Tuchel wyjaśnił później, że przyczyną była choroba, a nie uraz. Dla Anglii to kluczowe rozróżnienie przed najważniejszym dotychczas meczem turnieju, bo pomocnik Arsenalu odpowiada za balans środka pola i intensywność bez piłki.

Trzy dni w łóżku, potem walka o pierwszy skład

Rice nie dostał komfortowego czasu na spokojny powrót. Półfinał z Argentyną nadchodzi szybko, a obciążenie po sześciu spotkaniach mundialu jest już duże. Guardian podaje jednak, że piłkarz czuje się znacznie lepiej. Ostateczna decyzja o składzie należy do Tuchela i jego sztabu.

Oczekiwanym partnerem Rice’a w środku pola jest Elliot Anderson. Taki duet dawałby Anglii połączenie siły w odbiorze, dyscypliny i umiejętności przesuwania gry do przodu. Przeciwko Argentynie kontrola centralnej strefy może okazać się jednym z najważniejszych warunków powodzenia.

Tuchel odzyskuje kolejne opcje

Dobre informacje nie kończą się na Rice’ie. Ezri Konsa również ma być dostępny po problemach ze skurczami w poprzednim spotkaniu. Do wyjściowej jedenastki mogą wrócić Reece James i Bukayo Saka, co zwiększyłoby pole manewru selekcjonera na obu stronach boiska.

Anglia nadal musi poczekać na finalne potwierdzenie składu, ale kierunek jest dla niej korzystny. Rice wraca do sił w odpowiednim momencie, a Tuchel może odzyskać kilku zawodników przed starciem, w którym każdy brak byłby odczuwalny. W Atlancie liczyć się będzie nie tylko plan na Argentynę, lecz także zdolność liderów do utrzymania intensywności przez cały mecz.

Powiązane Teksty

Back to top button