Gabriel Barbosa odszedł z Górnika. Farense potwierdziło transfer [WIDEO]

Gabriel Barbosa definitywnie zakończył krótki pobyt w Górniku Zabrze. SC Farense oficjalnie przedstawiło napastnika jako nowego zawodnika i opublikowało jego pierwszą wypowiedź. Brazylijczyk podpisał kontrakt na jeden sezon i wraca do Portugalii.
Kluby nie ujawniły kwoty transferu. Oficjalny materiał Farense zamyka jednak sprawę przyszłości piłkarza, który w Zabrzu nie zdołał wywalczyć trwałego miejsca. W pierwszym zespole Górnika wystąpił cztery razy, a później został wypożyczony do Tatrana Preszów.
Cztery mecze i wypożyczenie na Słowację
Epizod Barbosy w Ekstraklasie okazał się krótki. Po czterech występach dla Górnika napastnik przeniósł się czasowo do Tatrana, gdzie zdobył trzy bramki. Źródła różnią się w liczbie rozegranych spotkań, wskazując 13 lub 14, dlatego bilans meczów nie jest rozstrzygany w tym tekście.
Wypożyczenie nie doprowadziło do ponownego otwarcia miejsca w zabrzańskiej kadrze. Transfer do Farense kończy współpracę z Górnikiem i daje zawodnikowi możliwość odbudowania pozycji w znanym środowisku. Roczna umowa oznacza, że od początku będzie pracował także na swoją dalszą przyszłość.
Farense daje napastnikowi nowy start
Portugalski klub sięga po piłkarza z doświadczeniem zebranym w kilku krajach, ale bez regularnej gry w ostatnim okresie w Polsce. Dla Barbosy to szansa, by wrócić do rytmu i częściej pojawiać się na boisku. Dla Górnika odejście zamyka ruch, który nie przyniósł oczekiwanego sportowego efektu.
Oficjalna prezentacja potwierdza nowy etap kariery zawodnika. Najważniejsze fakty są jasne: transfer został dokonany, kontrakt obowiązuje przez sezon, a kwoty operacji nie podano.
Farense przejmuje zawodnika po okresie, w którym regularność była dla niego problemem. Roczny kontrakt stawia przed Barbosą czytelne zadanie: szybko wejść do zespołu i udowodnić swoją wartość w trakcie jednego sezonu. Krótka umowa ogranicza długoterminowe zobowiązanie klubu, a piłkarzowi daje możliwość odbudowania pozycji. Górnik zamyka natomiast miejsce w kadrze po zawodniku, który rozegrał tylko cztery mecze pierwszego zespołu. Transfer porządkuje sytuację wszystkich stron bez ujawnionej kwoty rozliczenia.
Teraz o ocenie ruchu zdecyduje boisko.



