
Marc Bernal znalazł się na radarze Atlético Madryt, ale Barcelona nie zamierza otwierać drzwi do jego odejścia. Według „Mundo Deportivo” Diego Simeone interesuje się 19-letnim pomocnikiem, który pojawia się w tle większej transferowej układanki z Juliánem Álvarezem.
Zainteresowanie Atlético nie przybrało formy oficjalnej oferty za Bernala. Barcelona traktuje młodego zawodnika jako ważną część przyszłości i nie chce włączać go do żadnego rozliczenia. Takie samo stanowisko ma sam piłkarz, który zamierza pozostać w klubie.
Bernal poza rozliczeniem za Álvareza
W tle pozostaje operacja dotycząca Juliána Álvareza. Barcelona miała proponować za napastnika 100 milionów euro, lecz ta kwota odnosi się do Argentyńczyka, a nie do wyceny Bernala. Pomocnik nie jest kandydatem do włączenia w transakcję, mimo że jego nazwisko podoba się w Madrycie.
Kontrakt Bernala obowiązuje do 2029 roku, a klauzula odstępnego wynosi 500 milionów euro. Te zapisy dają Barcelonie bardzo mocną pozycję. Klub nie musi podejmować rozmów, jeżeli nie zmieni własnej oceny zawodnika, a na taką zmianę obecnie nic nie wskazuje.
Barcelona chroni zawodnika po trudnym powrocie
Bernal wrócił do gry po urazie więzadła krzyżowego przedniego i ma na koncie 33 oficjalne występy oraz 1313 minut. Jego dalszy rozwój ma odbywać się w Barcelonie, gdzie sztab Hansiego Flicka może stopniowo zwiększać rolę pomocnika. Atlético obserwuje sytuację, lecz po stronie katalońskiego klubu i piłkarza nie ma gotowości do rozstania. Na tym etapie temat pokazuje przede wszystkim, jak wysoko rywale oceniają talent 19-latka.
Dla Simeone profil Bernala może być atrakcyjny ze względu na możliwość długofalowego rozwoju, ale Atlético musiałoby najpierw zmienić jednoznaczny układ sił. Barcelona ma długi kontrakt, bardzo wysoką klauzulę i wolę zawodnika, by zostać. Zestaw tych trzech elementów sprawia, że zainteresowanie z Madrytu nie otwiera automatycznie negocjacji. Wątek Álvareza może prowadzić do rozmów między klubami, lecz nie daje Atlético prawa do traktowania Bernala jako części rozliczenia.
Barcelona zachowuje pełną kontrolę nad sytuacją.



