NewsySerie ATransfery

Torino czeka na ruch Leeds. Lucas Perri wciąż numerem jeden

Torino ma wybranego bramkarza, ale nie kontroluje terminu transferu. Według Gianluki Di Marzio Lucas Perri pozostaje pierwszym kandydatem włoskiego klubu, a całą operację wstrzymuje potrzeba znalezienia następcy przez Leeds United.

Angielski klub nie chce zwolnić Brazylijczyka, dopóki nie zabezpieczy własnej bramki. Nie ma informacji o konkretnym terminie, cenie ani zaplanowanych testach. Torino musi więc czekać na ruch partnera, zanim przejdzie do końcowej fazy operacji.

Leeds najpierw musi rozwiązać własny problem

Perri stracił końcówkę poprzedniego sezonu w podstawowym składzie na rzecz Karla Darlowa. To otworzyło drogę do rozmów o odejściu, ale nie zmieniło potrzeby utrzymania odpowiedniej obsady pozycji. Sprzedaż bez następcy zostawiłaby Leeds z ryzykowną luką.

Torino może mieć jasną listę życzeń, lecz w tym układzie drugi ruch musi wydarzyć się jako pierwszy. Dopiero pozyskanie nowego bramkarza przez angielski klub pozwoli realnie odblokować Perriego.

Torino stawia na doświadczenie z trzech rynków

Brazylijczyk ma za sobą grę w ojczyźnie, Francji i Premier League. W barwach Lyonu rozegrał 49 meczów we wszystkich rozgrywkach, więc trafiałby do Serie A z dużym bagażem seniorskich występów.

Dla Torino to profil gotowy do natychmiastowej rywalizacji o miejsce między słupkami. Źródło opisuje go jako pierwszy wybór klubu, ale nie przedstawia transferu jako uzgodnionego. Najbliższy etap rozegra się w Leeds, gdzie decyzja o następcy uruchomi albo zatrzyma całe domino. Włoski klub pozostaje zainteresowany, lecz nie ma jeszcze narzędzi, by samodzielnie przyspieszyć finał sprawy.

Takie zależności często wydłużają negocjacje, nawet jeśli wszystkie strony widzą sens transferu. Leeds musi znaleźć zawodnika o odpowiednim poziomie, uzgodnić warunki i dopiero wtedy pozwolić Perriemu odejść. Torino może w tym czasie przygotowywać własną część operacji, lecz nie powinno zakładać konkretnej daty. Każde opóźnienie po stronie angielskiego klubu przesuwa plan Włochów i zmusza ich do utrzymywania alternatyw na liście.

Kluczowe będzie także to, czy Brazylijczyk pozostanie spokojny i gotowy do gry w okresie, w którym jego przyszłość zależy od decyzji dotyczących innego bramkarza.

Powiązane Teksty

Back to top button