EkstraklasaNewsyTransfery

Raków daje ponad milion euro. NAC nie chce rozmawiać

Raków Częstochowa złożył dużą ofertę za Rio Hillena, ale NAC Breda nie zamierza otwierać negocjacji. Według „Voetbal International” polski klub zaproponował za lewonożnego stopera kwotę znacznie przekraczającą milion euro.

Holendrzy odpowiedzieli twardą odmową. Spadkowicz z Eredivisie chce utrzymać trzon zespołu i natychmiast walczyć o powrót na najwyższy poziom. Hillen ma być jednym z zawodników, wokół których klub planuje budować drużynę na nowy sezon.

NAC nie daje Rakowowi punktu zaczepienia

Stanowisko Bredy jest mocniejsze niż zwykłe odrzucenie pierwszej propozycji. Klub przekazał, że nie chce sprzedawać 23-latka nawet za wysoką kwotę. Na ten moment Raków nie prowadzi więc zaawansowanych rozmów i nie ma ustalonych warunków kolejnego ruchu.

„Voetbal International” zastrzega, że zdecydowany komunikat może być również elementem strategii sprzedażowej. Taka interpretacja nie oznacza jednak, że NAC rzeczywiście zgodzi się wrócić do stołu. Dopóki stanowisko nie zmieni się publicznie lub w bezpośrednich kontaktach, oferta pozostaje odrzucona.

Kwota pokazuje, jak mocno wzrosła wartość Hillena

NAC sprowadziło obrońcę z De Graafschap za 300 tys. euro po uruchomieniu klauzuli. Już rok później Raków jest gotów zapłacić wielokrotnie więcej. Hillen zagrał w środowym sparingu z FC Eindhoven, ale po spotkaniu klub nie pozwolił mu rozmawiać z mediami z powodu zainteresowania z Polski.

Raków szuka lewonożnego stopera i pokazał finansową determinację, lecz sama wysokość oferty nie wystarczyła. Kolejny krok wymagałby albo jeszcze mocniejszej propozycji, albo zmiany nastawienia NAC. Na dziś bliżej jest do zatrzymania Hillena w Bredzie niż do jego przeprowadzki do Częstochowy.

Profil zawodnika wyjaśnia, dlaczego Raków jest gotów zapłacić tak dużo. Lewonożny obrońca może ułatwić wyprowadzanie piłki i dać więcej równowagi w ustawieniu defensywy. NAC patrzy jednak przede wszystkim na cel sportowy po spadku. Sprzedaż jednego z podstawowych graczy oznaczałaby konieczność znalezienia zastępcy przed rozpoczęciem walki o awans, dlatego sama perspektywa dużego zysku nie musi być wystarczająca. Klub z Bredy wybrał dziś przede wszystkim sportową stabilność.

Powiązane Teksty

Back to top button