Murawa w Dallas kończy mundial. Pięć lat pracy na dziewięć meczów

Pięć lat badań, trawa sprowadzona z Kolorado i boisko uniesione nad stałą płytą stadionu. Murawa w Dallas była jednym z najbardziej złożonych projektów infrastrukturalnych mistrzostw świata. Półfinał Francja – Hiszpania będzie jej dziewiątym oraz ostatnim meczem na turnieju, a po spotkaniu cała konstrukcja zostanie rozebrana.
Reuters opisuje system przygotowany specjalnie dla obiektu NFL, który trzeba było dostosować do wymiarów i wymagań piłkarskiego mundialu. W pracę zaangażowano University of Tennessee, Michigan State University oraz zespół FIFA zajmujący się murawami. Celem było stworzenie nawierzchni zdolnej funkcjonować w zadaszonym, klimatyzowanym stadionie z ograniczonym dostępem naturalnego światła.
Trawa z Kolorado i lampy pod dachem
Wybór trawy nie był przypadkowy. Materiał sprowadzono z Kolorado, by lepiej poradził sobie w nietypowym mikroklimacie obiektu. Rośliny wspierają lampy doświetlające zawieszone pod dachem. To konieczne, bo imponująca architektura stadionu tworzy warunki zupełnie inne niż na otwartym boisku.
Sam system murawy znajduje się około 4,5 stopy nad stałą płytą przeznaczoną do futbolu amerykańskiego. Podniesienie boiska pozwoliło uzyskać odpowiednią konfigurację na mundial i zapewnić powierzchnię potrzebną do rozgrywania spotkań piłkarskich.
Rozbiórka była wpisana w plan od początku
Po półfinale nawierzchnia zniknie, ale nie będzie to reakcja na jej jakość. Tymczasowy charakter konstrukcji był elementem projektu od samego początku. Dallas Stadium wraca po turnieju do swojej codziennej funkcji, a specjalnie przygotowane boisko kończy zadanie po dziewięciu mundialowych meczach.
Ostatni rozdział tej historii napiszą Francuzi i Hiszpanie. Dla obu reprezentacji murawa będzie tylko sceną walki o finał, lecz w tle pozostaje ogrom pracy wykonanej długo przed przyjazdem piłkarzy. Pięcioletnie przygotowania miały stworzyć boisko na kilka tygodni, a ich finalnym testem będzie jedno z najważniejszych spotkań całego turnieju.



