
José Mourinho zaczyna oficjalną pracę przed sezonem w Realu Madryt w bardzo nietypowych warunkach. AS informuje, że na starcie będzie miał do dyspozycji tylko ośmiu zawodników pierwszego zespołu.
Według hiszpańskiego dziennika to około 31 procent kadry liczącej 26 piłkarzy. Klub ma uzupełnić zajęcia zawodnikami Castilli, bo powroty reprezentantów będą rozłożone etapami po mundialu i urlopach.
Presezon z dużą liczbą braków
Nie chodzi o absencje dyscyplinarne ani nagły problem w szatni. AS opisuje sytuację wynikającą z kalendarza, reprezentacyjnych obowiązków i konieczności odpoczynku po sezonie zakończonym turniejem mistrzostw świata.
Dla Mourinho to jednak realne wyzwanie organizacyjne. Pierwsze treningi zwykle służą budowaniu rytmu, komunikacji i podstawowych automatyzmów, a przy tak ograniczonej grupie trudno od razu pracować z pełną strukturą zespołu.
Pełna grupa ma być dostępna dopiero w sierpniu. Do tego czasu Real będzie funkcjonował w trybie przejściowym, z udziałem graczy Castilli i stopniowym włączaniem kolejnych zawodników pierwszej drużyny. Początek pracy Mourinho będzie więc bardziej logistycznym testem niż klasycznym startem przygotowań.



