
AS Monaco zabezpieczyło przyszłość jednego z najbardziej perspektywicznych obrońców akademii. Według L’Équipe Samuel Nibombe przedłużył kontrakt o trzy lata, do czerwca 2030 roku. Klub nie ogłosił jeszcze tej decyzji oficjalnie.
Nibombe ma 18 lat i mierzy 1,98 metra. Belgijski stoper dopiero zaczyna wchodzić do seniorskiej piłki, ale w poprzednim sezonie zaliczył dwa występy w pierwszym zespole Monaco. Zagrał przeciwko Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów oraz Angers w Ligue 1.
Monaco daje sobie czas na rozwój stopera
Umowa do 2030 roku pozwala klubowi spokojnie zaplanować kolejne etapy kariery Nibombe. Obrońca wrócił do gry po epizodzie kardiologicznym z maja 2025 roku i stopniowo odbudowywał pozycję. Informacje L’Équipe ograniczają się do potwierdzonego powrotu, bez wskazywania nowych problemów zdrowotnych.
Dwa seniorskie występy były pierwszym sprawdzianem na najwyższym poziomie. Spotkanie z PSG w europejskich rozgrywkach oraz mecz ligowy z Angers dały sztabowi materiał do oceny zawodnika w różnych warunkach.
Treningi zdecydują o kolejnym kroku
Nowy sztab Filipe Luisa ma obserwować Nibombe podczas treningów i sparingów. Na tej podstawie Monaco może zdecydować, czy obrońca pozostanie w kadrze, czy skorzysta z wypożyczenia. Druga opcja pozostaje jednym z rozważanych scenariuszy. Sztab nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji.
Długi kontrakt daje klubowi elastyczność. Nibombe może walczyć o minuty w pierwszym zespole albo zdobywać regularność gdzie indziej, zachowując perspektywę powrotu do Monaco.
Raport L’Équipe wskazuje, że strony już porozumiały się w sprawie przedłużenia. Teraz pozostaje oczekiwanie na oficjalny komunikat klubu oraz sportową decyzję dotyczącą sezonu 2026/27.
Dla młodego stopera najważniejsza będzie regularność. Pozostanie w Monaco może dać codzienną pracę z pierwszym zespołem i okazje w kilku rozgrywkach, natomiast wypożyczenie mogłoby zapewnić więcej minut. Sztab ma wykorzystać okres przygotowawczy, by porównać te możliwości na podstawie aktualnej dyspozycji zawodnika.
Monaco zyskuje komfort, bo umowa do 2030 roku usuwa presję krótkiego kontraktu. Klub może dobierać ścieżkę rozwoju Nibombe do jego postępów, zamiast podejmować decyzję wymuszoną zbliżającym się końcem współpracy.


