
Junior Firpo chce odzyskać regularność po sezonie naznaczonym problemami zdrowotnymi. Lewy obrońca Realu Betis zapowiedział, że w walce o miejsce w składzie nie zamierza ułatwiać zadania Franowi Garcíi – i oczekuje od rywala dokładnie takiego samego podejścia.
W rozmowie dla klubowych mediów Firpo podkreślił znaczenie pełnego okresu przygotowawczego. Po miesiącach przerywanych kontuzjami ciągłość treningu ma być podstawą odbudowania formy i ponownego wejścia w rytm meczowy.
Rywalizacja ma podnieść poziom lewej strony
Słowa Firpo nie miały charakteru ataku na Frana Garcíę. Zawodnik opisał zdrową konkurencję, w której obaj lewi obrońcy zmuszają się do większej intensywności. Dla Manuela Pellegriniego taka sytuacja oznacza większy wybór i możliwość rotacji w wymagającym sezonie.
Firpo wie, że samo doświadczenie nie zapewni mu miejsca w jedenastce. Musi odzyskać wytrzymałość, regularność oraz pewność w działaniach ofensywnych i defensywnych. Pełne lato bez przerw może dać mu przewagę, której brakowało podczas poprzednich rozgrywek.
Betis szykuje się na walkę w Hiszpanii i Europie
Zespół z Sewilli czeka rywalizacja w Lidze Mistrzów, ale Firpo podkreślił również znaczenie La Ligi. Regularna gra w krajowych rozgrywkach ma pozostać podstawą walki o kolejne europejskie puchary.
Dodatkowy front zwiększa zapotrzebowanie na dwóch gotowych zawodników na każdej pozycji. Jeżeli Firpo przejdzie przygotowania bez problemów, jego pojedynek z Garcíą może stać się jednym z najbardziej produktywnych elementów wewnętrznej rywalizacji w Betisie.
Pellegrini zyska wtedy możliwość dopasowywania wyboru do przeciwnika i obciążeń, zamiast korzystać z jednego rozwiązania przez cały sezon. Dla obu obrońców oznacza to stałą presję, ale też szansę na minuty w wielu rozgrywkach. Firpo chce rozpocząć tę walkę w pełni zdrowy.


