EkstraklasaNewsyTransfery

Hamburger SV naciska na Tomáša Bobčka. Lechia może dostać wielkie pieniądze

Tomáš Bobček może dać Lechii Gdańsk potężny zastrzyk gotówki. Transfery.info podaje za Dziennikiem Bałtyckim, że najwyższą propozycję za napastnika ma składać Hamburger SV.

Liczby Bobčka robią swoje

Słowak ma za sobą sezon, który sam pracuje na transfer. 20 goli i 6 asyst w 30 ligowych meczach to dorobek, którego nie da się schować za spadkiem Lechii. Napastnik był jednym z tych piłkarzy, którzy nawet w trudnym otoczeniu potrafili utrzymać bardzo wysoką skuteczność.

Według raportu propozycja HSV ma wynosić około 8-9 milionów euro. To nie jest jeszcze kwota zaakceptowana przez Lechię, ale skala zainteresowania pokazuje, jak mocno Bobček przebił się na rynku.

Lechia liczy, ale nie wszystko trafi do klubu

W Gdańsku taka oferta byłaby wydarzeniem, zwłaszcza w kontekście przebudowy po spadku. Klub musi jednak pamiętać o 25-procentowym udziale dla MFK Ružomberok. To oznacza, że nawet przy wielomilionowej sprzedaży pełna suma nie zostanie w kasie Lechii.

Lechia ma tu również dylemat sportowy. Bobček był zawodnikiem, który dawał konkretną produkcję bramek, a takich piłkarzy po spadku zastępuje się najtrudniej. Z drugiej strony kwota na poziomie 8-9 milionów euro może pomóc zbudować szerszy plan odbudowy, nawet jeśli część pieniędzy trafi do poprzedniego klubu.

HSV patrzy na Bobčka jak na napastnika, który ma za sobą sezon pełen konkretów, a nie tylko obietnic. Tacy piłkarze są szczególnie cenni dla klubów szukających natychmiastowego wzmocnienia. Lechia może negocjować twardo, bo liczby zawodnika dają jej argumenty, ale presja budżetowa po spadku też będzie obecna.

Każdy kolejny sygnał z Niemiec będzie więc w Gdańsku czytany bardzo uważnie.

Dla Bobčka kierunek niemiecki wygląda naturalnie. HSV daje większą scenę, mocniejszy rynek i szansę na dalszy sportowy skok. Dla Lechii to z kolei bolesny, ale potencjalnie konieczny test: zatrzymać najlepszego strzelca czy wykorzystać moment, w którym jego wartość może być najwyższa. Na razie jedno jest pewne – po takim sezonie ciszy wokół niego nie będzie.

Powiązane Teksty

Back to top button