Senegal pod ścianą na mundialu. Trener mówi o finale z Irakiem

Senegal znalazł się w miejscu, w którym margines błędu praktycznie zniknął. Pape Bouna Thiaw powiedział Reutersowi, że mecz z Irakiem jego drużyna potraktuje jak finał.
Po porażkach z Francją i Norwegią Senegal ma zero punktów w grupie I. Zwycięstwo jest konieczne, ale nawet ono może nie wystarczyć, bo później decydować może układ tabel drużyn z trzecich miejsc.
Presja uderza w jednego z afrykańskich faworytów
Senegal przyjechał na mundial z ambicjami znacznie większymi niż walka o matematyczne szanse w ostatniej kolejce. Dwa pierwsze mecze ustawiły jednak zespół pod ścianą. Teraz każdy błąd może zamknąć turniej.
Thiaw nie ubierał sytuacji w spokojne słowa. Określenie meczu z Irakiem jako finału dobrze oddaje stawkę: Senegal musi wygrać, a później liczyć na to, że tabela pozwoli jeszcze oddychać.
Uraz Mendy’ego komplikuje sytuację
Reuters podaje, że Édouard Mendy nie zagra z Irakiem z powodu urazu po meczu z Norwegią. To kolejny problem dla drużyny, która i tak musi radzić sobie z presją wyniku i słabym startem grupy.
Senegal nie może już budować narracji na potencjale kadry. Potrzebuje konkretu na boisku. Mecz z Irakiem będzie więc dla zespołu testem charakteru, ale bez gwarancji, że nawet wygrana otworzy drzwi do kolejnej rundy.
Wypowiedź Thiawa ustawia ton, ale nie rozwiązuje problemów. Senegal musi znaleźć gole, odzyskać pewność i zrobić to bez jednego z najbardziej rozpoznawalnych bramkarzy. To dużo jak na jeden mecz, zwłaszcza gdy w tle pozostaje świadomość, że sama wygrana może nie zamknąć sprawy awansu.
Irak również gra o własną stawkę, dlatego Senegal nie dostaje łatwego scenariusza ratunkowego. Reuters nie opisuje tego meczu jako formalności, tylko jako spotkanie z ogromnym ciężarem. Właśnie dlatego słowa selekcjonera brzmią tak mocno: dla Senegalu turniej naprawdę może skończyć się po kolejnym potknięciu.



