
Rennes układa kadrę nie jednym głośnym ruchem, ale kilkoma praktycznymi decyzjami. L’Équipe podaje, że klub czeka na Nicolasa Lemaître’a i jednocześnie pracuje nad transferem Bryana Reynoldsa.
Lemaître ma trafić do Rennes jako dubler Brice’a Samby. Według źródła jego kontrakt ma obejmować dwa sezony oraz opcję przedłużenia o kolejny rok. To ruch w stronę zabezpieczenia pozycji bramkarza, a nie transfer budowany pod pierwszoplanową rolę.
Bramka i prawa obrona na liście
Drugi wątek dotyczy Reynoldsa. L’Équipe informuje, że Rennes pracuje nad tym transferem, a kwota może wynieść około 4 mln euro. Amerykanin byłby ruchem na bok defensywy, czyli pozycję, na której klub szuka większej głębi.
Takie mercato zwykle nie daje jednego efektownego nagłówka, ale pozwala drużynie uniknąć problemów w trakcie sezonu. Rennes chce mieć więcej opcji, a nie tylko mocniejszą pierwszą jedenastkę.
Dwa nazwiska, dwa różne etapy
W tej sprawie ważne jest rozdzielenie obu tematów. Lemaître ma być blisko roli rezerwowego bramkarza, Reynolds pozostaje osobnym ruchem transferowym na prawą obronę.
Jeżeli oba wątki zostaną domknięte, Rennes zyska nie tyle spektakularne nazwiska, ile spokojniejsze zaplecze kadrowe. W Ligue 1 to często różnica między sezonem stabilnym a sezonem pełnym łatania dziur.



