
PSG znów mierzy się z odpływem młodych zawodników. L’Équipe podaje, że Pierre Mounguengue, mający już występ w Ligue 1, podpisał kontrakt z Dynamem Kijów. W tym samym tekście pojawia się też wątek Samby Coulibaly’ego i Elijaha Ly, którzy mają trafić do Club Brugge.
Nie wszystkie ruchy mają ten sam status. Mounguengue jest przedstawiany jako zawodnik po podpisie z Dynamem, natomiast sprawa Coulibaly’ego i Ly dotyczy spodziewanego przejścia do Belgii.
Akademia PSG znów pracuje dla innych
To kolejna historia pokazująca napięcie znane w Paryżu od lat. PSG produkuje talent, ale nie zawsze potrafi dać mu realną ścieżkę do pierwszego zespołu. Przy gwiazdach, presji wyniku i mocnej konkurencji młodzi piłkarze coraz częściej wybierają kluby, które oferują szybszą drogę do seniorskiej piłki.
Mounguengue ma już za sobą występ w Ligue 1, więc jego odejście jest dla PSG bardziej widoczne niż zwykły ruch z akademii. Dynamo Kijów dostaje zawodnika z paryskiego systemu, a PSG traci kolejny element z grupy, którą samo wyszkoliło.
Brugia może przejąć następnych
Według L’Équipe Samba Coulibaly i Elijah Ly mają trafić do Club Brugge. Belgijski kierunek ma logiczny sens: to liga i klub, które często dają młodym zawodnikom przestrzeń do szybszego wejścia w dorosły futbol, a jednocześnie pozostają widoczne dla większych rynków.
W materiale nie ma kwot transferowych, więc najważniejszy jest trend. PSG walczy o utrzymanie najlepszych talentów, ale propozycje profesjonalnych kontraktów z zewnątrz coraz częściej przecinają plany klubu z Parc des Princes.
Dla młodych graczy decyzja jest często pragmatyczna. Kontrakt w PSG brzmi atrakcyjnie, ale bez wiarygodnej drogi do minut może okazać się mniej wartościowy niż propozycja z klubu, który szybciej otworzy drzwi do pierwszego zespołu.
To dlatego takie odejścia bolą podwójnie. PSG traci nie tylko nazwiska z akademii, ale też część argumentu, że najlepszy lokalny talent powinien zostać w Paryżu i czekać na swoją szansę.



