Manchester United odpowiada na doniesienia o Edersonie. Sprawa nadal żyje

Transfer Edersona do Manchesteru United nie zniknął z radarów, choć wokół sprawy pojawiło się sporo zamieszania. Manchester Evening News opisuje, że źródła związane z klubem zaprzeczają, jakoby temat został definitywnie porzucony.
W tle pozostają obawy dotyczące kolana pomocnika. The Times wcześniej informował, że ruch za około 35 milionów funtów jest zagrożony i potrzebne są dalsze badania. MEN przedstawia jednak odpowiedź ze strony United: klub nie traktuje sprawy jako zamkniętej.
United nie zamyka drzwi
To sytuacja, w której każde słowo ma znaczenie. Nie ma oficjalnego komunikatu klubów ani o transferze, ani o jego anulowaniu. Nie ma też podstaw, by dopisywać diagnozę medyczną zawodnika poza tym, co znalazło się w doniesieniach.
Dla Manchesteru United Ederson byłby ruchem do środka pola, ale obecny etap bardziej przypomina test cierpliwości niż prostą drogę do podpisu. Jeśli kwestia zdrowia wymaga dodatkowego sprawdzenia, negocjacje naturalnie mogą zwolnić.
Najważniejsze jest to, że według Manchester Evening News United nie potwierdza końca tematu. Dopóki nie pojawi się oficjalny komunikat albo jednoznaczna decyzja stron, sprawa pozostaje otwarta, ale obciążona medycznym znakiem zapytania.



