
Olympique Lyon szuka kreatywnego wzmocnienia przed eliminacjami Ligi Mistrzów i kieruje uwagę na Jun-ho Bae ze Stoke City. Według Foot Mercato francuski klub przyspieszył działania wokół 22-letniego reprezentanta Korei Południowej, a sam zawodnik ma być zainteresowany przeprowadzką do Ligue 1.
Bae może grać jako ofensywny pomocnik oraz na lewym skrzydle. W barwach Stoke rozegrał już 134 mecze, zdobył osiem bramek i zanotował 14 asyst. Jego kontrakt obowiązuje do czerwca 2027 roku, co może wpływać na gotowość angielskiego klubu do rozmów tego lata.
Lyon potrzebuje jakości przed walką o Ligę Mistrzów
Czwarte miejsce w Ligue 1 oznacza dla zespołu Paulo Fonseki start w trzeciej rundzie eliminacji. Kalendarz szybko postawi przed Lyonem mecze o wysoką stawkę, dlatego klub chce poszerzyć wybór w ofensywie. Bae daje możliwość gry między liniami i na skrzydle, co zwiększa liczbę wariantów bez konieczności zmiany zawodnika.
Koreańczyk ma też doświadczenie reprezentacyjne. W narodowych barwach wystąpił 13 razy i zdobył dwie bramki. Znalazł się w 26-osobowej kadrze na mistrzostwa świata 2026, choć podczas turnieju nie pojawił się na boisku.
Bilans 134 spotkań dla Stoke oznacza, że mimo młodego wieku Bae ma już znaczące doświadczenie seniorskie. Lyon nie patrzy więc wyłącznie na potencjał reprezentanta Korei, ale także na zawodnika przyzwyczajonego do regularnej gry. Jego uniwersalność może być szczególnie cenna przy szybkim wejściu w europejski kalendarz.
Jest zainteresowanie, ale nie ma jeszcze oferty
Foot Mercato nie podaje kwoty, oficjalnej propozycji ani porozumienia ze Stoke. Sprawa pozostaje na etapie zainteresowania i przyspieszonych działań Lyonu. Otwartość zawodnika może ułatwić dalsze rozmowy, lecz klub musi jeszcze uzgodnić warunki ewentualnego transferu z jego obecnym pracodawcą.
Dla Bae przeprowadzka oznaczałaby pierwszy występ w jednej z czołowych lig europejskich oraz szansę gry o Ligę Mistrzów. Dla Lyonu byłby to ruch po młodego, ale już ogranego zawodnika. Czas sprzyja szybkim decyzjom: eliminacje zbliżają się, a kontrakt Koreańczyka za rok wejdzie w ostatnie miesiące obowiązywania.



