Kornel Lisman poza treningiem Lecha. Kolejorz może zarobić 2,5 mln euro

Kornel Lisman może być blisko odejścia z Lecha Poznań. Kanał Sportowy informuje, że 20-letni skrzydłowy nie uczestniczy w treningu, a Kolejorz ma zarobić na tym ruchu około 2,5 mln euro.
Lech szykuje sprzedaż młodego skrzydłowego
Lisman należy do tych zawodników, przy których klub może połączyć sportowy rozwój z realnym zyskiem transferowym. 20-letni skrzydłowy nie jest jeszcze piłkarzem z długą historią w seniorskiej piłce, ale jego profil i wiek sprawiają, że rynek potrafi zareagować szybko.
Według Kanału Sportowego zawodnik odchodzi z Lecha i nie bierze udziału w treningu. W materiale pojawia się kwota około 2,5 mln euro. Źródło nie wskazuje jednak jednoznacznie nowego klubu w przekazanych danych, więc najważniejszym punktem pozostaje samo wyłączenie piłkarza z zajęć i pieniądze, które może otrzymać Kolejorz.
Kolejny sygnał jakości akademii i rynku
Dla Lecha taki transfer byłby kolejnym przykładem, że młodzi zawodnicy z Poznania mają realną wartość poza Ekstraklasą. Klub od lat buduje reputację miejsca, z którego można wyjść dalej, a jednocześnie zasilić budżet znaczącą kwotą.
Sportowo odejście skrzydłowego zawsze wymaga reakcji, zwłaszcza jeśli sezon jest blisko. Finansowo 2,5 mln euro to jednak suma, której polski klub nie może lekceważyć. Jeśli temat zostanie potwierdzony komunikatem, Lisman dopisze się do listy młodych piłkarzy, na których Lech zarobił zanim zdążyli na dobre rozgościć się w pierwszym zespole.
W tle jest również pytanie o timing. Lech musi przygotowywać kadrę do sezonu i ewentualnych europejskich wyzwań, a sprzedaż młodego skrzydłowego oznacza konieczność szybkiej oceny dostępnych opcji. Klub może zaakceptować finansowo mocny ruch, ale sportowo musi zadbać, żeby odejście Lismana nie zostawiło pustego miejsca w rotacji.
Dla samego zawodnika taki ruch byłby dużym krokiem. Odejście za kilka milionów euro oznacza nowe oczekiwania, większą presję i potrzebę szybkiego potwierdzenia jakości. Lech może zarobić, ale Lisman musiałby udowodnić, że wycena nie wyprzedziła jego rozwoju.
Dlatego klubowe potwierdzenie, jeśli nadejdzie, będzie ważne nie tylko formalnie, ale też dla oceny całego okna Lecha.



