Jarosław Kubicki wypada na 8-10 tygodni. Górnik traci pomocnika

Górnik Zabrze stracił Jarosława Kubickiego na samym początku sezonu. Pomocnik doznał złamania ręki z przemieszczeniem w meczu o Superpuchar Polski, a klub wyznaczył przewidywaną przerwę na 8-10 tygodni.
Kubicki ucierpiał w pojedynku z zawodnikiem Lecha Poznań i opuścił boisko przy wyniku 1:1. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem mistrza Polski 3:1, lecz dla Górnika sportowy koszt wieczoru będzie odczuwalny znacznie dłużej niż sam rezultat.
Środek pola wymaga natychmiastowej korekty
30-latek może występować jako defensywny pomocnik i wyżej ustawiony gracz drugiej linii. W poprzednim sezonie zanotował trzy gole i cztery asysty w 34 meczach, dając drużynie elastyczność oraz doświadczenie.
Jego absencja nakłada się na letnie odejścia Patrika Hellebranda i Lukáša Ambrosa. Górnik musi więc szybko znaleźć nowy układ w środku pola, zanim rytm spotkań ligowych i pucharowych zacznie odbierać czas na spokojne testowanie wariantów.
Trudny kalendarz nie poczeka na powrót
Jeszcze przed startem Ekstraklasy zespół czeka rywalizacja z Fenerbahçe w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Kubicki nie pomoże także w pierwszych tygodniach ligi. Zakres 8-10 tygodni oznacza, że sztab musi planować bez niego znaczącą część początku kampanii.
Klub nie podał dokładnej daty powrotu ani informacji o zabiegu. Najważniejsza jest oficjalna diagnoza i szeroki termin rekonwalescencji. Dla Górnika to sygnał, że potrzebne rozwiązanie musi działać od razu, a nie dopiero po kilku kolejkach.
Zakres przerwy obejmuje czas potrzebny na leczenie i odzyskanie gotowości, dlatego nie należy wyznaczać konkretnego meczu powrotnego. Sztab musi prowadzić dwa plany równocześnie: krótkoterminowy bez Kubickiego oraz późniejsze, stopniowe włączenie pomocnika po zakończeniu rehabilitacji.
Początek sezonu pokaże, kto przejmie jego zadania.



